Teraz jest 2010-09-08, 12:27

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
  Mężczyzna
 Tytuł: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 11:22 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
W dość niewielkim piętrowym budynku, opatrzonym szyldem informującym, iż "tu znajduje się mleczarnia", pachniało mleko. Było coś dziwnego w tej mleczarni, bo - choć Stary Mleczarz był człowiekiem bardzo życzliwym i serdecznym - pachniało tu czymś jeszcze. Tajemnicą. A w godzinach popołudniowych zasłony w oknach były zwykle zasunięte. Często też wieczorami przebijało przez nie wątłe światło świec.

Ale któżby się tym przejmował. Ważne, że można było zaopatrzyć tu swoją rodzinę w ciepły, świeży biały płyn, które tak smakował mieszkańcom Nimnaros.
Co dzień, o świcie grupa niziołków opuszczała Mleczarnię, ciągnąc małe wózeczki z pojemnikami na mleko, i wyruszała w miasto.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 11:28 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Po uliczce, przy której znajdowała się mleczarnia, niósł się terkot drewnianych kółek podskakujących na wyboistym podłożu. Wtórował mu głośny, rytmiczny gwizd.
Ponto wracał z obchodu po przydzielonych mu domostwach, taszcząc za sobą, pusty już, wózek. Pojazd sam w sobie nie był wcale ciężki, jednakże przez bite pięć godzin zajmowały go ciężkie bańki z mlekiem. Nie dziwota, że osłabiony niziołek wcale nie pędził teraz ile sił w nogach, a po prostu szedł, jak każda zmęczona istota.
Tyle tylko, że gwizdał. Widać perspektywa reszty dnia wolnej od pracy bardzo go radowała.

- Wróciłem! - krzyknął od drzwi. Wcześniej zostawił wózek w niewielkim pomieszczeniu, w którym znajdowały się także wszystkie pozostałe pojazdy. Teraz, rozmasowując zbolałe dłonie, wdrapał się po schodach na górę i począł szukać Starego Mleczarza. - Zanosiło się na deszcz. Całe szczęście, że nie lunęło!


Ostatnio edytowano 2010-07-20, 13:13 przez Karv, łącznie edytowano 1 raz

Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 11:38 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
Rondal siedział przy stole czytając gazetę. Popijał mleko z domieszką jakiegoś trunku. Gdy posłyszał kroki, złożył gazetę i oparł na stole bose, zarośnięte jak sto diabłów, stopy.
- Witaj, Ponton - przywitał pomocnika. - Będzie padać. Czy pamiętasz co zaplanowaliśmy na dzisiejszy wieczór?
Stary Mleczarz zadumał się na chwilę, po czym skoczył żwawo na równe nogi. Dobrze się trzymał jak na swój wiek. Nadzwyczaj dobrze wręcz.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 11:43 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Ponto stanął w drzwiach, opierając się o framugę. Na jego twarz nie zawitał jeszcze zarost, ale uwielbiał udawać, że zabawia się swoją bródką. Dlatego też i teraz jego palce błądziły po lekko zwisającej brodzie i jej okolicach, a twarz niziołka wskazywała na wyjątkowe skupienie.
- Zaraz, zaraz - powiedział przeciągle, głęboko się nad czymś zastanawiając. - Nie jestem Ponton!
Powiedział te słowa w taki sposób i z taką gestykulacją, jakby nagle doznał oświecenia. A chwilę potem dodał, już spokojniej:
- Co zaplanowaliśmy?


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 12:00 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
Rondal rzucił na Ponto spojrzenie wyrażające bezgraniczną niecierpliwość.
- Młody, nie pij tyle. Przecież idziemy dzisiaj do karczmy. Zapomniałeś? - Niziołek udał się do pomieszczenia obok, skąd począł dochodzić intensywny zapach pieczonego mięsa. - Zjesz ze mną, Ponto? Piekę karkówkę.

Stary Mleczarz nie bywał zapracowany tak jak jego pomocnicy. Choć miał wiele zajęć, minęły czasy kiedy musiał biegać z bańkami mleka po mieście. "Teraz zajmuję się rzeczami ważnymi..." - myślał nieraz.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 12:04 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Ponto oblizał się, zupełnie wbrew własnej woli. Nie mógł jednak nic na to poradzić. Zapach pieczonego mięsa, a zwłaszcza uwielbianej przez niego karkówki, zawsze powodował u niziołka ślinotok. Pociągnął nosem, starając się wychwycić z powietrza jak najwięcej karkówkowej woni.
- Oczywiście, mleczarzu! - zakrzyknął ochoczo, zakasując rękawy. - Jeśli mogę prosić, dla mnie niezbyt spieczoną. Lubię, kiedy jest jeszcze krwista.
Oczyma wyobraźni widział już, jak po dziabnięciu mięsa widelcem, wylatuje z niego odrobina krwi. Uwielbiał karkówkę.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 12:11 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
- Oczywiśnie - odrzekł mleczarz. - Zaraz ci przyniosę.
Minęło kilka chwil, a Rondal wyszedł niosąc dwa półmiski z dużymi, soczystymi kawałkami mięsa. Postawił je na stole, po czym udał się znów do kuchni. Przyniósł dwie szklanki wina, a pod szyją zawiązał sobie jakąś ścierkę.
- Jedzmy, bracie! I powiedz mi na czym skończyliśmy nasze planowanie!


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 12:18 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Ponto usiadł przy zastawionym już stole. Jego oczy wręcz pochłaniały znajdującą się jeszcze na półmisku karkówkę. Już miał jej smak na języku, już czuł, jak rozpływa mu się w ustach.
Trochę śliny kapnęło na blat stołu.
Otrząsnął się i otarł dłonią usta. Uniósł wzrok na mleczarza. Z ulgą stwierdził, że tamten nic nie zauważył, nazbyt zajęty swoim kawałkiem mięsa.
- No, tego... - zaczął, nie bardzo mogąc pozbierać myśli. - A, już wiem. Ta nowa miała przynieść nam zaopatrzenie. No i niedługo powinien zjawić się Nubio z wiadomościami.
Ponto nie mógł się więcej powstrzymywać. Sięgnął po sztućce i swój półmisek, aby zająć się soczystym kawałkiem mięsa.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 12:28 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
- Wybornie, wybornie! - rzekł mleczarz i nie wiadomo było czy chodziło mu o rychłe przybycie Nubio, czy o karkówkę, która doprawdy niebiańsko mu smakowała. - A ta nowa kiedy się zjawi z towarem?
- Przypominam ci, że cała sprawa może nie być tak łatwa, na jaką może i wygląda - napomniał niziołka, unosząc do ust szklankę i uśmiechając się szeroko.

O szyby w oknach uderzyły pierwsze krople deszczu. Wiatr otworzył szerzej lekko uchylone okno.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-20, 12:38 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Ponto przełknął kawałek mięsa, który akurat zalegał mu w ustach, utrudniając mówienie.
- Ee... skąd ja mogę wiedzieć. Przecież to dla ciebie ona pracuje, a nie dla mnie, mleczarzu.
Wzruszył jeszcze ramionami, aby nadać swoim słowom większej mocy. Potem zerknął w kierunku okna, które znów zatrzeszczało, tym razem zamykając się.
- Zerwał się silny wiatr - zauważył niziołek. - Lepiej zamknąć to okno, bo i deszcz nam dziś nie szczędzi.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-21, 18:20 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
Mleczarz Rondal przełknął ostatni kawałek mięsa i wstał od stołu. Począł chodzić po pokoju zaglądając to tu, to tam, po szufladach i szafkach.
- Widzisz, drogi Ponto, niebawem wejdziemy na ścieżkę bez powrotu - mówił, uśmiechając się raz po raz do swoich myśli. - Zaraz, gdy ta młoda niewiasta zawita w nasze progi. Świat stoi dla nas otworem!
W końcu dał sobie spokój z przeszukiwaniem pomieszczenia i zadumał się. Gdzie schowałem ten pieprzony notes, myślał.
- Ponton, gdzie schowałem ten pieprzony notes? Odnoszę wrażenie, że coś niedobrego dzieje się z moją głową - rzekł, podnosząc szklankę ze stołu. Wychylił resztę wina i poklepał po przyjacielsku mleczarskiego pomocnika.
- Świat jest nasz. Tylko znajdę pieprzony notes i uzupełnimy plan.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-21, 22:16 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Ponto popatrzył na mleczarza z lekkim zakłopotaniem. Przełknął ostatni kęs i dał się poklepać po ramieniu.
- Nie mam zielonego pojęcia, gdzie jest ten pieprzony notes - wyznał zgodnie z prawdą, rozglądając się jednocześnie, jakby w poszukiwaniach. - Myślę jednak, że skoro nie możemy odnaleźć się nawet w tym mieszkaniu, być może powinniśmy nieco przystopować? Rozumiesz, mleczarzu, musimy mieć pewność, że wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.
Młodego niziołka zaczęły nachodzić wątpliwości. Co, jeśli zawiodą? Co, jeśli ich plan w którymś miejscu nie wypali? I w końcu, co jeśli po prostu w połowie się rozmyślą?
Pokręcił głową.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-24, 20:29 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
- Spokojnie, bracie. Wbrew wszelkiemu rozsądkowi, najlepsze są te plany, które nie są pewne. Z resztą w tej branży nigdy nic nie jest dopięte na ostatni guzik. Czasami na przedostatni, ale bywa też, że na guzik przed tym przedostatnim. Albo i wcześniejszy. - Tutaj mleczarz zaśmiał się gromkim śmiechem, radośnie przyglądając się zakłopotaniu na twarzy niziołka. - Damy radę, lecz musimy się pospieszyć - ciągnął, poważniejąc - bo gdy spadnie śnieg, będzie już za późno. Musisz jak najszybciej dopaść tych dwoje. Nobito, i młodą... Zapomniałem jak ma na imię. Im szybciej zasiądziemy razem przy stole i dokończymy nasz plan, sprecyzujemy cele i wyruszymy - tym lepiej dla nas.
Rondal usiadł przy stole i wyciągnął drewnianą faję z szuflady pod stołem. Wewnątrz swojego niemłodego umysłu nie był tak optymistyczny i pewny siebie jak mogło się to wydawać. Choć w głębi duszy zgadzał się z tym co powiedział, nie chciał pokazywać swoich wątpliwości.
Spojrzał w kierunku okna. Wiatr zerwał się silny, myślał niziołek, to dobra wróżba. Wiatr przynosi zmiany.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-24, 21:43 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
- Nubio - poprawił mleczarza Ponto. Robił to już właściwie machinalnie, nie zwracając nawet większej uwagi. Przez cały czas asystowania staremu niziołkowi, młodziak zdążył przyzwyczaić się do jego notorycznego mylenia imion. Nie mógł jednak powstrzymywać ogromnej ochoty poprawiania go za każdym razem, kiedy zrobi błąd. Ot, takie jego małe zboczenie.
Pociągnął nosem, wychwytując z powietrza ostatnie zapaszki związane z soczystą karkówką. Uśmiechnął się do pustych talerzy i powiedział:
- Powinien przyjść, kiedy uwinie się ze wszystkimi bańkami. Wychodziłem stąd razem z nim, widocznie trochę bardziej się wlókł. Niebawem powinien się zjawić - zapewnił.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-29, 16:39 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
- Powinien się zjawić... Ponto! - krzyknął nagle mleczarz. - Gdzie ja mam głowę, chłopcze! Zatrudniłem nowego. Powinien być tu lada moment. Wyobraź sobie, że kupiłem go od jakiejś pijaczyny razem z kilkoma krowami. Podobno jego matka pomyliła go z krową, imaginujesz sobie? Ma na imię Debil, znasz go może?


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-29, 18:39 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Ponto zaniósł się głośnym śmiechem, kiedy usłyszał słowa mleczarza. Początkowo cała ta gadka o sprzedaniu razem z krowami wydała mu się beznadziejnie naciągana, jednak gdy usłyszał słowo "Debil" wszystko stało się jasne. Debil, czy raczej Dedbir, od zawsze był znany w niziołkowej wiosce. Chłopak miał trudne życie. Poza szydzeniem z jego imienia, inni niziołkowie podśmiechiwali się też z jego nienaturalnie dużego wzrostu. No i, w końcu, chłopak miał okropną rodzinę. Nie dziwota, że wyrósł na tego, na kogo wyrósł. Przynajmniej z tego, co Ponto słyszał.
- To znaczy, że zwolniłeś Nobisa? - zapytał niepewnym tonem. Potem dodał, zanim mleczarz zdążył odpowiedzieć: - Nie jestem z Dedbirem za pan brat, ale kojarzę go. Trudno go nie kojarzyć. Straszny ochlej. A pali więcej, niż my dwa razem wzięci, mleczarzu. Ale podobno ma bardzo dobre podejście do krów. Nada się, ręczę. Do naszego planu też, przeca nikt nie mówi, że mamy omijać bimber szerokim łukiem, co nie, mleczarzu?


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-30, 21:29 
Nowicjusz

Dołączył(a): 2010-07-27, 16:04
Posty: 6
Do mleczarni wszedł właśnie wcześniej wspomniany Dedbir. Usłyszawszy, że poruszane zostają wątki dotyczące jego osoby nieco się oburzył, lecz nie dał tego po sobie poznać. Może był zbyt mocno upojony alkoholem, by jakoś zareagować? W każdym razie nie wyglądał najlepiej. Nie wyglądał i z całą pewnością nie pachniał. Słyszał nieraz w mieście, jak ludzie szydzą z tego, jak pachnie i wygląda. Często słyszał: "ciekawe czy to mleko nie kiśnie od jego smrodu"...
W odwecie można było usłyszeć jedynie "-wal się, zdziro". Ale czego można się spodziewać po takim człowieku?
Bańki z mlekiem były puste. Właściwie to praca Dedbira już dobiegała końca. Wreszcie mógł odpocząć i oddać swojemu nałogowi.
- Dobry...- rzekł do wszystkich, znajdujących się w pomieszczeniu.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-30, 21:32 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
- Dobrze że jesteś, Dedbir. Udajcie się od razu na bazar. Tam kupcie szaty magów - powiedział mleczarz i rzucił na stół sakiewkę i trochę pordzewiały klucz. - Weźcie to złoto, resztę dołóżcie ze swoich. Potem przynieście szaty do mleczarni. Nie zastaniecie mnie tutaj, więc daję Ponto klucz. Spotkamy się za tydzień w karczmie "Pod złamanym żebrem". Nie bierzcie ze sobą jeszcze wtedy szat. Na razie.
Rzekłszy to, Rondal pochwycił fajkę i wyszedł z mleczarni.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-30, 21:38 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Ponto pochylił się i chwycił klucze. Podrzucił je i spróbował złapać, skończyło się jednak na tym, że spadły z grzechotem na ziemię. Czerwieniąc się lekko i próbując je podnieść, powtórzył:
- Szaty, tydzień, Złamane Żebro... - Spojrzał na mleczarza, aby zyskać pewność, że dobrze zapamiętał. Uśmiechnął się, kiedy tamten skinął lekko głową. - Cho no za mną, Dedbir. Przy okazji cię trochę w to wszystko wtajemniczę, nie? Bo nic chyba nie wiesz.

[Akcja przenosi się na Targ]


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-07-31, 20:49 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Dwaj niziołkowie, którzy kilka godzin temu opuścili to miejsce, pojawili się znowu. Tym razem jednak nie przybyli tu sami. Każdy niósł w rękach jakieś łachmany.
- Rzuć to tutaj. - Ponto skinął głową w kierunku dużego stołu. - I tak nikt nie będzie z niego jadł przez najbliż... - urwał nagle. - Słyszałeś coś?

[Bia, jak chcesz wkroczyć, to teraz jest odpowiedni moment xd]


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Kobieta
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-01, 01:19 
Gwardzistka-Encyklopedystka
Mistyk
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-03-09, 16:35
Posty: 790
Medale: 1
Tytuł: Gwardzistka-Encyklopedystka
Calô
Felis
Jal
Zaiste coś gruchnęło na zapleczu. Przy dźwięku wielkiego chlupnięcia i nieludzkiego wrzasku, dało się słyszeć również łomot i pomniejsze chlupotanie.
Gdy odważyli się tam zajrzeć, dojrzeli urwaną półkę nad otwartymi bańkami, porozrzucane narzędzia i sraczkowatą kulę futra rozpaczliwie próbującą nie utopić się w mleku.

Felis pomyślał, że to by była najpiękniejsza śmierć na świecie. Zginąć utopiony w mleku...

_________________
Za wielką kupą śmiechu, kryję żałosny smutek.
Czemu zbywasz kociaka ciężko milczącym spojrzeniem.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-01, 10:44 
Gwardzista
Mistyk
avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
- Ty, patrz, kot samobójca! - Ponto wskazał palcem. Widok kotłującej się w bańce kupy kłaków był tak niecodzienny, że przez kilka chwil niziołek był w stanie jedynie stać i patrzeć. Kiedy już się otrząsnął, podszedł do naczynia i zanurzył w nim ręce - nie bawił się w rękawiczki, i tak nikt już tego mleka pić nie będzie - aby zdecydowanym ruchem pochwycić futrzaka i wyciągnąć go na powierzchnię. Nie bawiąc się w czułości, wypuścił zwierzę z około metra na ziemię. Takie i tak podobno zawsze lądują na cztery łapy.
- I kilka litrów mleka chuj strzelił. - Niziołek spojrzał na swojego towarzysza, a potem na kota. Mleka było w mleczarni pod dostatkiem, gniewanie się nie miało sensu. - Myślisz, że gdybyśmy mu dali to, i tak już zmarnowane, mleko, Rondal by się wkurzył?


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Kobieta
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-09, 00:20 
Gwardzistka-Encyklopedystka
Mistyk
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-03-09, 16:35
Posty: 790
Medale: 1
Tytuł: Gwardzistka-Encyklopedystka
Calô
Felis
Jal
Felis spadł na cztery łapy, zaiste, jak każdy kot, jednak dokładnie tak, jak wylądował, tak również znieruchomiał. Nogi szeroko rozstawione, ogon opadły na ziemię jak martwy wąż bądź nie do końca nadziana paróweczka, łeb nisko opuszczony na wyciągniętej szyi, wytrzeszczone oczy i wąsiska, z których skapywały pojedyncze białe krople.

Kot dyszał ciężko. Całe życie przemknęło mu przed oczami. No, może nie całe, ale na pewno te najchwalebniejsze chwile. Wszystkie te, których powinien się wstydzić, wyparł z nienawiścią wprost proporcjonalną do samouwielbienia.

- Khgeeehee... - wycharchał nagle, przerywając dramatyczną (przynajmniej według niego) ciszę na zapleczu- OCH! Umieraam... - bardzo chciał wykrzywić żałośnie pysk, aczkolwiek kocia mimika nie pozwalała mu zrobić tego w tak epicki sposób jak planował. Nagle padł jojcząc smutno i pokasłując co chwila.

_________________
Za wielką kupą śmiechu, kryję żałosny smutek.
Czemu zbywasz kociaka ciężko milczącym spojrzeniem.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-09, 08:34 
Gwardzista
Mistyk
avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Ponto pochylił się, cały czas oczekując odpowiedzi towarzysza. Ugiął kolana i z kucek przyglądał się walczącemu o życie kotu. Nigdy nie znał się na medycynie, tym bardziej na weterynarii. Przyszło mu jednak do głowy, że jeżeli kot nie może oddychać, to lekarz powinien mu ten oddech umożliwić. On, co prawda, z lekarzem nic wspólnego nie miał, ale skoro już zaczął ratować zwierzaka przed niechybną śmiercią w mlecznych odmętach, czemu nie pociągnąć tego dalej?
Zacisnął dłoń w pięść, wyczekał aż kot zatoczy się tak, aby leżał brzuchem do góry i uderzył nasadą właśnie w brzuch futrzaka. Nie starał się zrobić tego mocno, nie chciał połamać kotu żeber. Zależało mu tylko na tym, aby udrożnić zwierza.
Nagle uniósł głowę i zerknął na Dedbira. Właśnie coś do niego dotarło.
- Czy on przed chwilą...?


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-13, 14:23 
Nowicjusz

Dołączył(a): 2010-07-27, 16:04
Posty: 6
Dedbir wyglądał na bynajmniej nieprzytomnego. A to pewnie za sprawą sporej ilości alkoholu, jaką zdołał wypić przez drogę powrotną do mleczarni. Niby nic dla tak wprawionego w piciu człowieka, a jednak mimo wszystko Niziołek nie wyglądał najlepiej.
Z pewnym politowaniem patrzył najpierw na kota, potem na swojego towarzysza. No cóż... W końcu był pijany, a wtedy wszystko było dla niego irytujące, wszystko było nudne i pozbawione sensu. Nawet życie takiego małego zwierzęcia.
- yyy... No- odrzekł jedynie, by nie wyszedł na drania nieczułego na świat.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-13, 14:31 
Gwardzista
Mistyk
avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
- Eee... - Ponto sprawiał wrażenie równie zamotanego, jak jego towarzysz. Jego dezorientacja nie miała jednak nic wspólnego z alkoholem. Po prostu biedaczyna nie przywykł do tego, że napotkane na drodze koty mówią. A już na pewno nie mówiły nigdy o umieraniu.
Ale teraz kot milczał. Może im się wydawało? Głupotą byłoby jednak nie sprawdzić.
- Weź no go o coś zapytaj, ja tam nie wiem jak się z kotami gada - polecił Dedbirowi.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-13, 14:43 
Nowicjusz

Dołączył(a): 2010-07-27, 16:04
Posty: 6
-Popierdoliło Cie? Przecież koty nie mówią...- odrzekł głośno, prawie krzycząc. W końcu nienormalnym było by, żeby kot mówił, a już na pewno nie zrozumiale dla człowieka.
Nachylił się nad kotem i z zaciesznym wyrazem twarzy podrapał go po głowie.
- No widzisz.. To normalny kot- odrzekł z uśmiechem na twarzy


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-13, 14:54 
Gwardzista
Mistyk
avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
- UMIERAM DEBILU A TY MNIE GŁASZCZESZ?! - wrzasnął na niego oburzony zwierz i znów przyjął martwą pozę.
Widząc to, Ponto wybuchnął śmiechem.
- Tak, normalny kot - zgodził się, kiwając głową. - Bez dwóch zdań.
Przez kilka chwil Niziołek wpatrywał się w swojego towarzysza, nie mogąc powstrzymać szerokiego uśmiechu cisnącego się na usta. Potem jednak wrócił na ziemię, uświadomiwszy sobie, że obecność w ich mleczarni gadającego kota jest co najmniej groteskowa. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie powinno być tu żadnego kota.
- Ty, umierający, co ty tu robisz?


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Kobieta
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-13, 15:00 
Gwardzistka-Encyklopedystka
Mistyk
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-03-09, 16:35
Posty: 790
Medale: 1
Tytuł: Gwardzistka-Encyklopedystka
Calô
Felis
Jal
Felis westchnął ciężko, niczym konający słoń, co było zadziwiające, bo tak mała kocia klatusia raczej nie jest w stanie pomieścić wielkich płuc.
- Umieram. - powiedział ciężko- Powtarzam to po raz trzeci.
W życiu by się nie spodziewał, że taki młot uratuje mu życie.
Milczał chwilę, jednak słysząc jedynie wyczekującą ciszę od strony niziołków otworzył w końcu ślepia.
- Halo? Trochę współczucia?

_________________
Za wielką kupą śmiechu, kryję żałosny smutek.
Czemu zbywasz kociaka ciężko milczącym spojrzeniem.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Mleczarnia
PostNapisane: 2010-08-13, 21:03 
Nowicjusz

Dołączył(a): 2010-07-10, 12:17
Posty: 5
Nubio
- Och, współ.... - wypowiedź Ponto przerwało skrzypienie drzwi. Do piwnicy leniwie wmaszerował Nubio, niosąc coś, co mogło wyglądać jedynie na wyjątkowo poszczerbione noże kuchenne. Ujrzawszy rozłożonego na posadzce kota i - otóż to - mówiącego doń nizołka, znieruchomiał na moment, a jego twarz przybrała dość komiczny wyraz.
- Czy wszystko w porządku? - wymamrotał.


Góra Offline
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
______________________________________________________________________


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL



______________________________________________________________________


Współpraca:
Musisz uaktualnić Flash Player'a Sprawdź jaką posiadasz aktualnie wersję.

Jasnkinia behemota

fantasmagoria

Pieśń lodu i ognia

Tales and legends

Tawerna Hrothgara

Mgławica mocy

Strength of Brothers



Valid XHTML 1.0 Transitional

____________________TOPLISTY____________________

Poprawny CSS!

Toplista Bastionu Fantasy <<Fantasy Toplista>> Królestwo fantasy Toplista stron poświęconych fantastyce Dragame - RPG team Toplista Fantasy 10 Najlepszych Polskich Stron Fantasy TopLista Zielonego Smoka