Teraz jest 2010-09-08, 12:12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
  Mężczyzna
 Tytuł: Dedbir
PostNapisane: 2010-07-27, 16:06 
Nowicjusz

Dołączył(a): 2010-07-27, 16:04
Posty: 6
Witam : )

Imię postaci: Dedbir
Rasa: Niziołek
Profesja: Pomocnik mleczarza
Wiek: 32

Usposobienie: Dedbir to typowy ochlej, nie widzący świata poza kuflem piwa. A jak już coś zauważy, to na ogół podwójnie, albo potrójnie. Jest leniwy i nieodpowiedzialny, a jego jedyną ambicją jest podziwianie siebie samego. Trzeba wspomnieć, że Dedbir sam się postrzega jako istotę godną naśladowania, pełną zalet i wolną od przywar.
Poza spędzaniem dni i nocy nad kolejnymi kuflami lubi też, od czasu do czasu, spędzić je przy nabitej zielem fajce.
Jedynym, na czym jest w stanie się skupić, poza oddawaniem się nałogom, jest pędzenie bimbru w piwnicy mleczarni, gdy właściciel śpi.

Historia:
- Ała! – Krzyk rozległ się jeszcze zanim charakterystyczny dla opadającej rózgi świst rozdarł powietrze. – Mamo! Nie bij!
Dedbir kulił się na podłodze, w niewielkiej chatce w niziołkowej wiosce. Nad nim, przygotowując się do zadania kolejnego ciosu, stała pani Dedbirowa. Młody niziołek przeturlał się i tylko cudem uniknął rozharatania policzka.
Matka była pijana. Często bywała pijana. I niemal za każdym razem kończyło się to tak samo. Czasem tylko, kiedy nie miała sił sięgnąć po rózgę, Dedbir wychodził z tego wszystkiego bez szwanku.

Chłopak dorastał w wybitnie pijackiej rodzinie. Na śniadanie był bimber, na kolację także bimber. Obiadów zazwyczaj nie jadali, ponieważ w porze, w której mogłoby to następować, nikt nie był w stanie zająć się przygotowaniami.
Dedbir nie pił. Nastał jednak dzień, w którym miało się to zmienić. A wszystko przez jego naiwność i chęć poprawienia statutu swojej rodziny. Chłopak szybko rozgryzł, że powodem wszystkich tych złych rzeczy dziejących się w ich domu jest bimber. Postanowił więc, kiedy rodzice nie byli akurat w stanie w żaden sposób zareagować, zejść do piwnicy i opróżnić zawartość przechowywanych tam baniek. Kierowała nim naiwność.
Po kilkunastu godzinach poszukiwań, rodzice znaleźli go nieprzytomnego, przy opróżnionych naczyniach, w których jeszcze niedawno znajdowały się całe litry procentowego napoju. Potem, kiedy doszedł do siebie, tłumaczył im, że chciał położyć temu wszystkiemu kres. Że miał nadzieję, iż kiedy nie będą mieli czego pić, skończą z tym. Ten dzień okazał się nie tylko dniem wielkiej pomyłki, ale także początkiem Dedbirowej przygody z alkoholem.

Innym razem, kiedy chłopiec siedział na wzgórzu opodal domu, ujrzał rozbawionego ojca, mówiącego do siebie. Zaśmiewał się co jakiś czas, sprawiając przy tym wrażenie obłąkanego. Dedbir dostrzegł, że w ustach jego ojca gościła fajka. Rychło wysnuł wnioski, że to ona musi być powodem jego radości.
Postanowił przekonać się o tym na własnej skórze. A kiedy przekonał się raz, zaczął przekonywać się coraz częściej. I tak popadł w kolejny nałóg.

Pewnego dnia, kiedy Dedbir znajdował się akurat pod wpływem upojenia alkoholowego, alkoholowego oraz fajkowego ziela, ujrzała go matka. Przez kilka chwil przyglądała mu się w milczeniu, zastanawiając się, kiedy pozyskali tę krowę.
Chłopiec postanowił bowiem pochodzić kilka chwil na czworakach, błąkając się tak pomiędzy należącym do jego rodziny bydłem. Muczał razem z łaciatymi. Jedynie mleka nie potrafił dawać.
Matka, kiedy tak na niebo patrzyła, również nie była pierwszej jakości. Nie była nawet drugiej. Jej pełen bąbelków umysł podpowiadał, że to po prostu dość dziwna krowa.
Był to dzień, kiedy mieli dobić targu z Nimnarejskim mleczarzem. Szybka kalkulacja wykazała, że jedna krowa więcej równa się kilkunastu litrom bimbru do wypicia. Wzruszyła tylko ramionami i zaśmiała się do siebie.

Dedbir doszedł do siebie w ciepłym i wygodnym łóżku. Sam fakt, że było mu wygodnie podpowiadał, że coś jest nie tak. Jego osobiste posłanie nigdy nie było wygodne. Usiadł na łóżku i rozejrzał się. Ujrzał siedzącego obok, starego niziołka.
Po krótkiej rozmowie chłopak dowiedział się, że znajduje się w przybytku nijakiego Rondala, który to był Nimnarejskim mleczarzem. Matka, będąc pod wpływem, sprzedała do producentowi mleka razem z krowami. Mleczarz, kiedy to opowiadał, miał na twarzy wymalowane rozbawienie. Chłopcu wcale nie było do śmiechu.

Nie wiedząc, co ze sobą począć, postanowił skorzystać z propozycji złożonej mu wcześniej przez Rondala. Został jego pomocnikiem i od tego dnia, razem z kilkoma pozostałymi niziołkami, każdego ranka wyruszał rozwozić mleko spragnionym mieszkańcom Nimnaros.

Wygląd: Dedbir od dzieciństwa był bardzo wyrośniętym niziołkiem, co było częstym powodem śmiechów i szyderstw. Gdy osiągnął dorosły wiek, jego rozmiary wciąż się nie unormowały – w dalszym ciągu przerastał swoich pobratymców co najmniej o pół głowy. Od dziesięciu lat nosi dready, goli się niezwykle rzadko. Zwykle chodzi bez butów i koszuli, ubierając się jedynie w lniane spodnie. W godzinach pracy zakłada jednak biały, przepocony i miejscami dziurawy podkoszulek, aby klienci nie narzekali na brak ogłady.
Zwykle towarzyszy mu średniej wielkości bańka, zamontowana przy plecach.

Umiejętności:
- Nabijanie fajki;
- pędzenie bimbru;
- dojenie krów i innych mlekodajnych zwierząt na potrzeby mleczarni;
- stosunkowo mocna głowa;
- wożenie wózka z bańkami z mlekiem;
- utrzymywanie mety w tajemnicy przed mleczarzem;
- pisanie i czytanie, ale to na nienajlepszym poziomie.

Ekwipunek:
- Fajka i trochę ziela;
- Średniej wielkości bańka z mlekiem wymieszanym z bimbrem na plecach;
- Koraliki na szyi.


Góra Offline
 Zobacz profil  
 
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Dedbir
PostNapisane: 2010-07-27, 16:09 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Czytałem tę kartę jeszcze przed umieszczeniem jej tutaj, wszystkie najbardziej rażące błędy wychwyciłem (tak mi się przynajmniej wydaje xP) i teraz nie pozostaje mi nic innego, jak być za wpuszczeniem. Więc jestem za wpuszczeniem, bo nic innego mi nie pozostaje. ;P
Bia pewnie i tak znajdzie masę błędów, ale dla mnie poziom, jaki aktualnie charakterystyka sobą prezentuje, jest dostateczny dla gracza Nimnaros.
Czyli, reasumując, jestem za.


Góra Offline
 Zobacz profil  
 
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Dedbir
PostNapisane: 2010-07-27, 16:17 
Adept
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-06-02, 16:41
Posty: 69
Sarkall
Popraw mnie jakbym się mylił. Kumpel tego Rondala co tu niedawno doszedł i założył mleczarnie? xD

Nie mylisz się - Karv

_________________
Cogito ergo sum!


Góra Offline
 Zobacz profil  
 
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Dedbir
PostNapisane: 2010-07-27, 20:00 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
O, znalazłem kilka nowych błędów.

Cytuj:
znajdował się akurat pod wpływem upojenia alkoholowego, alkoholowego oraz

Dwa razy wskoczyło "alkoholowego".

Cytuj:
Matka, kiedy tak na niebo patrzyła, również nie była pierwszej jakości.

niego, zamiast niebo powinno chyba być. xP

Cytuj:
sprzedała do producentowi mleka razem z krowami

Sprzedała GO.

Nie poprawiaj jeszcze, pamiętaj, że masz tylko 2 możliwości. ; P


Góra Offline
 Zobacz profil  
 
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Dedbir
PostNapisane: 2010-07-27, 21:02 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-07-13, 10:57
Posty: 35
Rondal
Otóż to, Sarkall, otóż to xD Oczywiście jestem za przyjęciem mleczarskiego pomocnika.
Nawiasem mówiąc, uśmiałem się czytając kartę Dedbira, jak nigdy. ^^ Uwaga, bo nadchodzi gracz ze świetnymi pomysłami!


Góra Offline
 Zobacz profil  
 
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Dedbir
PostNapisane: 2010-07-27, 21:57 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
Glau mi się kazał przyłożyć bardziej, więc uwaga, przykładam się.

Więc, poza tym, co napisałem już wcześniej, to:
Cytuj:
Jest leniwy i nieodpowiedzialny, a jego jedyną ambicją jest podziwianie siebie samego.

Powtórzenie "jest", dobrze byłoby zmienić to drugie na "stanowi", czy coś. Tak, żeby pasowało. :P

Cytuj:
Poza spędzaniem dni i nocy nad kolejnymi kuflami lubi też, od czasu do czasu, spędzić je przy nabitej zielem fajce.

Znowu powtórzenie, tym razem "spędzić". Może "posiedzieć przy fajce", czy coś w tym guście?

Cytuj:
Matka była pijana. Często bywała pijana.

Powtórzenie. Może celowe, ale wyszło dość niezgrabnie. Lepsze byłoby "często tak bywało", chociażby.

Eeee... czy ja powinienem tak ci sugerować, na co to poprawić? Chyba nie, więc już kończę xD

Cytuj:
że powodem wszystkich tych złych rzeczy dziejących się w ich domu jest bimber.

Trochę za dużo tego "bimbru" w za malych odstępach. Alkohol, czy coś. A, miałem już nie sugerować rozwiązań. xP

Cytuj:
Innym razem, kiedy chłopiec siedział na wzgórzu opodal domu, ujrzał rozbawionego ojca, mówiącego do siebie. Zaśmiewał się co jakiś czas, sprawiając przy tym wrażenie obłąkanego. Dedbir dostrzegł, że w ustach jego ojca gościła fajka.

Powtórzenie "ojca".

Cytuj:
Dedbir doszedł do siebie w ciepłym i wygodnym łóżku. Sam fakt, że było mu wygodnie podpowiadał, że coś jest nie tak. Jego osobiste posłanie nigdy nie było wygodne. Usiadł na łóżku i rozejrzał się. Ujrzał siedzącego obok, starego niziołka.

O ile powtórzenie o wygodzie nie razi mnie jakoś specjalnie, o tyle to drugie "łóżko" już tak.

Cytuj:
nijakiego Rondala

Lol, niejakiego. xD

Cytuj:
miał na twarzy wymalowane rozbawienie

Brzydko to brzmi. Ale moze tylko mi się wydaje.

Cytuj:
Nie wiedząc, co ze sobą począć, postanowił skorzystać z propozycji złożonej mu wcześniej przez Rondala.

A może zamiast wcześniej, to w międzyczasie? Bo to "wcześniej" brzmi tak, jakby już gdzieś w tekście ta propozycja padła. A nie padła.

Ta średniej wielkości bańka strasznie mi się z Gaarą kojarzy, ale co poradzę, że jestem tutaj jednym z animowych zboczeńców. Większość pewnie nawet nie wie, kto to Gaara, więc im się kojarzyć nie będzie.
Ogólnie rzecz biorąc, zgadzam się z Rondalem - karta pozytywna, wywołuje uśmiech. Może to my mamy zrąbane poczucia humoru, ale naprawdę się śmiałem mając z nią styczność. Nie było to śmianie do łez, ale zawsze śmianie. A umiejętność wywołania u czytelnika uśmiechu świadczy o pewnego rodzaju klasie, więc to zdecydowanie plus tej karty.
Stylem nie powala, ale na pewno też nie odrzuca. Jestem przekonany, że jak tylko poprawisz to, co zasugerowałem (nakazałem?xD) żebyś poprawił, nikt nie będzie miał obiekcji przed wpuszczeniem cię do miasta. Zresztą, Glau powiedział, że ode mnie zależy werdykt, więc brzmi on następująco:
Popraw i wchodź.


Góra Offline
 Zobacz profil  
 
  Kobieta
 Tytuł: Re: Dedbir
PostNapisane: 2010-07-28, 08:39 
Gwardzistka-Encyklopedystka
Mistyk
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-03-09, 16:35
Posty: 790
Medale: 1
Tytuł: Gwardzistka-Encyklopedystka
Calô
Felis
Jal
Cytuj:
Bia pewnie i tak znajdzie masę błędów,
Uraczę Cię, Karv, staropolskim: spierdalaj ;<

Do Dedbira:
Czy tylko mi 'Dedbir' kojarzy się z 'dead beer'? xP
Twoja Charakterystyka do mnie przemówiła. Uważam, że jest udana i trafiona w zamysł stworzony przez Rondala. Cieszy mnie, że przyprowadzacie na forum swoich znajomych, to urzekające.
Mam nadzieję, że ten niziołek pokaże się również poza mleczarnią, a nie jedynie w piwnicy z bimbrem pod pachą, gdyż jednego zarozumiałego wielbiciela mleczka w mieście mamy *patrzy znacząco na avatar po lewej od swojego posta* a jak wiadomo najlepszym towarzyszem samochwały jest inna samochwała. Felis, jako największy samozwańczy bohater narodowy i kapłan Nimnaronosa już nie może się doczekać tego spotkania. Wróżę im przyjaźń do grobowej deski.

Jako, że poza przyjemnościami mam tu jednak obowiązki, muszę zauważyć kilka nieścisłości.
Cytuj:
Nad nim, przygotowując się do zadania kolejnego ciosu, stała pani Dedbirowa.
Obawiam się, że określenie "pani Dedbirowa" odnosi się do jego żony, chyba, że Dedbir to nazwisko jego ojca.
Cytuj:
Zwykle towarzyszy mu średniej wielkości bańka, zamontowana przy plecach.
Bańka 'przy' plecach mi jakoś nie pasuje. Szczególnie, że dalej wspominasz, że jest ona 'na' plecach - co już uważam za poprawne.
Przyznaj się, trzymasz w niej bimber? ;>

Poza tym, w przedostatnim akapicie jest zbyt wiele 'mleka' jak na moje oko.

Co do spostrzeżeń Karva:
Wydaje mi się, że tym razem to Ty przesadzasz.
"Alkoholowego" spokojnie może być powtórzeniem celowym. Spędzanie dni i nocy przy fajce z zielem (marijuana!)też nie wydaje mi się błędem. Tak jak hiperbolizacja pijaństwa matki, poprzez powtórzenie.

Z całą resztą się zgadzam i serdecznie zapraszam do (karczmy. Taki klient na pewno doceni wybitny smak naszych Syrenek!) środka :)

p.s.
Cytuj:
Większość pewnie nawet nie wie, kto to Gaara,
Ja wiem! To ten co używa eyelinera!

_________________
Za wielką kupą śmiechu, kryję żałosny smutek.
Czemu zbywasz kociaka ciężko milczącym spojrzeniem.


Góra Offline
 Zobacz profil  
 
  Mężczyzna
 Tytuł: Re: Dedbir
PostNapisane: 2010-07-28, 09:43 
Gwardzista
Mistyk

Dołączył(a): 2009-02-18, 20:28
Posty: 1650
Lokalizacja: silnik na lewo od zastawy
Tytuł: Gwardzista
Karv
Lambert Gresk
Niff
Ponto
Sanar
A więc gratuluję wpuszczenia, Wymarciu, wbijaj. ;)


No to co, ja już ci tarczkę dam, a ty pamiętaj o wklejeniu POPRAWIONEJ (o to, co ci z Bią wytknęliśmy) charakterystyki do Repertorium. ;]


PS. Bia, Dedbir kojarzy ci się słusznie, tylko że został raczej wykminiony z Dead Bear, bo Niedźwiedź to Wymarć. Wiem, że nic z tego nie rozumiesz, ale nieważne. Wiedz tyle, że skojarzenia masz słuszne.


Góra Offline
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 8 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
______________________________________________________________________


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL



______________________________________________________________________


Współpraca:
Musisz uaktualnić Flash Player'a Sprawdź jaką posiadasz aktualnie wersję.

Jasnkinia behemota

fantasmagoria

Pieśń lodu i ognia

Tales and legends

Tawerna Hrothgara

Mgławica mocy

Strength of Brothers



Valid XHTML 1.0 Transitional

____________________TOPLISTY____________________

Poprawny CSS!

Toplista Bastionu Fantasy <<Fantasy Toplista>> Królestwo fantasy Toplista stron poświęconych fantastyce Dragame - RPG team Toplista Fantasy 10 Najlepszych Polskich Stron Fantasy TopLista Zielonego Smoka